Dinuś kochany gdzieś zniknął. :( Smuuutno. Nie ma go od piątku - dziś poniedziałek :( W nocy jest bardzo zimno :'( Kochany....... Smutno.....
A ostatnio śnił mi się jako radosny, szczęśliwy, młody i zdrowy piesek. ... tam zawsze wszyscy wyglądają lepiej. :'(
Pożegnałam się przecież z nim. Tak wiele już razy. Kochany...
Nie jest już mołodziutki. No wiem przecież..., ale..., jakoś tak zanim śmierć nie nadejdzie, nie chcemy w to uwierzyć i snujemy różnorakie teorie na jej temat i to jak będziemy się zachowywać, czuć kiedy ukochana istotka odejdzie. I tak zawsze dzieje się inaczej niż przewidywaliśmy.
Kochany...- gdzie jesteś?
nanii 2006-02-27 23:02:45