macie kogoś takiego w swoim otoczeniu, że wystarczy jedno jego słowo, aby zrzucić Was z najwyższego wzniesienia?
Skąd to się bierze?
Bo może mi kogoś przypomina?
Stara znajomość z poprzedniego życia?
O co chodzi?
Kim ważnym dla mnie był, bądź kogo ważnego mi przypomina, że tak wielki wpływ mają na mnie jego słowa.
Hej!
Mam. Nie reaguję tak, gdy mówi o rozwoju, nie reaguję tak, gdy mówi o mnie, tak ogólnie, bądź szczegółowo. Może nawet coś tam we mnie skrytykować. Ale.
Nie mogę dać sobie ze sobą rady, kiedy jego uwaga dotyczy mojego bycia kobietą. Mojego spełniania się jako kobieta.
Hehe - MAM CIĘ :E
nanii 2006-03-02 00:27:14