Zajęcia przebiegły pod znakiem uważności. Dały mi znacznie więcej niż myślałam. Sesja prenatalna - czwarta w moim życiu - dała wyjaśnienia jak jedna decyzja podjęta podczas jednego momentu może zaważyć na całości życia. Podejmujemy decyzje nie umiejąc przewidzieć nawet konsekwencji.
wspaniale przeprowadzone zajęcia pokazały mi jak ta jedna decyzja zaważyła na kolejnych latach.
Ostatnio powiedziałam znajomemu, że ma nie przerobione wewnętrzne dziecko, że jest bardzo skrzywdzone, smutne i krzyczy o uwagę. Powiedziałam mu nawet na przykładach jaki ma to wpływ na jego obecne życie. Stwierdził, że to jakaś abstracja, jakieś gadanie rozwojowców z ery dzieci kwiatów, że ma niewiele wspólnego z prawdziwym rozwojem, czyli Świadomość, Świadomość, Świadomość.
Co mu z tej świadomości wychodzi? No comments.
Chwilkę przed wyjazdem miałam fantomówkę. Była krótka, ale ruszyła tyle emocji, wspomnień, aż uryczałam się jak bubr.
Ja rónież ukochałam moje maleństwo we mnie. Utuliłam i dałam dużo uwagi. To przecież takie ważne, aby uwolnić się od tego poczucia skrzywdzenia, gdy byliśmy mali.
Świadomość tego, jak ogromne znaczenie ma uleczenie wszelkich smutków z dziecińśtwa czasem mnie przeraża...-bo tyle jeszcze tego siedzi w środku. Spraw, które nie chce się pamiętać, do których nie chce się wracać, których nie chce się znać. A jednak wciąż mają wpływ na nas jako dorosłych już ludzi. Im więcej oporów tym trudniej.
Przepraszam kochana, że na Ciebie krzyczałam, gdy chciałaś płakać, przepraszam, że zaciskałam paznokcie na palcach, aby bolało, aby skupić się na bólu ciała a nie serca. Przepraszam, że krzyczałam na Ciebie, że chcesz płakać, przepraszam, że zaciskałam zęby i nie pozwalałam Ci na to. Przepraszam, że zagłuszałam w sobie Twój krzyk, Twoje potrzeby, Twoje zdanie. Przepraszam, że potrzeby Twoje były dla mnie mniej ważne niż potrzeby innych ludzi. Przepraszam, że pozwalałam abyś marzła na mrozie, przepraszam, za kultywowanie nie-czucia. Przepraszam, że nie dawałam Ci mojej uwagi, że oceniałam wszystko co robisz. Przepraszam, że Cie nie przytulłam, przepraszam, że nie dałam Ci ciepła, przepraszam, że Cie zostawiałam samą, że nie dałam Ci nic oprócz ciemności, samotności, zimna, pustki. Przepraszam ukochana. Przepraszam, że nie zaspokajałam Twych podstawowych potrzeb; potrzby mówienia, ciepła, jedzenia, czystości, porządku, harmonii.
Kochana, daję Ci już teraz moją uwagę. Czego potrzebujesz?
Daję Ci to.
nanii 2006-03-13 10:15:26