Wiecie co?
Mam cel.
Chcę umieć wykonać wszystkie asany jogi poprawnie.
Od czterech dni ćwiczę (ciekawe jak długo potrwa ta sumienność) ;) i widzę juz rezultaty. (Owszem ćwiczyłam już kiedyś, ale nigdy codziennie. Raczej tylko wtedy, gdy bolały plecy, mięśnie rąk czy nóg).
Oczywiście jeszcze daleka droga przede mną (muszę chociażby zchudnąć trochę, bo niektórych asan to po prostu nie wykonam z powodu mojego kochanego brzuszeczka).
Ale uda mi się.
Piszę to dla potomnych :)
A raczej dla siebie.
Że jest coś czego naprawdę chcę. I uda mi się.
A co jeśli pomimo moich starań się nie uda?
Nic nie szkodzi - pod warunkiem, że będę miała pewność, że zrobiłam wszystko, aby w bezpieczny sposób i z szacunkiem do siebie, to osiągnąć.
nanii 2006-03-31 14:30:32