moje "sprawozdanie" z osiągania celu jaki sobie postawiłam :)
No więc wzmogłam zakres ćwiczeń fizycznych. Tzn., że kupiłam sobie strój kąpielowy (ma dwa lata gwarancji
...i ja cię kręcę, ale dziś były zajęcia :D Była pozycja jakaś tam (nie mogę zapamiętać nazw) i nagle Agusia podeszła do mnie i gdzieś tam nacisnęła (!!!) no i nie mogłam wytrzymać z Przyjemności i na całą salę "ooooo, jak przyjeeeeemnieeee, mmmmmm, o taaaak..." no, ale naprawdę to było cudowne doznanie :) na następnych zajęciach pokaże mojemu kochanemu gdzie naciskać, abym tak samo jęczała w domu :D:D:D:D:D:D:D
Cieszę się, że się nie zniechęcam i nie poddaję. Nadal mam cel przed oczami i dążę do niego. Oby tak dalej :)
nanii 2006-04-04 21:46:23