coś się popsuło. Jakaś dziwna jestem. Emocje dalej sobie biegają radośnie :(
Dla odmiany sny są całkiem miłe. Pastelowe i baaardzo sugestywne. Nie, nie seksualne - bardzo, relaksujące i przekazujące dużo informacji. Nadal stosuję modlitwę. Włączyłam do niej dwa kochane Aniołki :* W końcu modlitwę wstawienniczą mam wysoko ;)
No zobaczymy co się będzie dalej działo.
Jak do tej pory - grudy :/
Chyba jednak ponownie spojrzę łaskawie na sesje ;)
nanii 2006-05-08 20:49:45