z babeczką, którą kiedyś ukochałam. Czas jaki nas dzielił był bardzo długi :) Odczucia były różne. Z jednej strony miałam wrażenie, że jest osobą, która mieszka o tu, za rogiem i właśnie się widzimy, a z drugiej brak było mi wspólnej linii. Obie się rozwijamy, obie w swoim własnym zakresie, w miarę swych własnych możliwości. Zdarza się jej upaść, zaniżyć wibrację (podobnie jak i mi), ale wypala krok po kroku swoją karmę. I to widać. Obie idziemy w tym samym kierunku-w stronę światła, jednak odkąd nasze drogi się rozdzieliły zaniknęła nasza świadomość odwiecznego połączenia Dusz. Nasze Dusze się nie zmieniły- są wciąż te same i to dlatego nadal ciągnie nas do siebie. Jednak, z każdym rozdzieleniem uczymy się nowych otoczeń, sytuacji, ludzi. Jeden cel inne drogi. Chcąc nie chcąc przesiąkamy daną atmosferą jaka jest wokół nas, energiami i myślami, jesteśmy pod wpływem lokalnej astralnej myśli. Żyjemy obecnie w innych światach, w innych społecznościach, krajach. Obie uczymy się, wzrastamy, upadamy, odkrywamy i wznosimy się. Te wszystkie składowe tworzą w jakiś sposób nas samych, dopóty dopóki nie nauczymy się czerpać Boga w Nas. To TA Istota w nas sprawia, że chcemy się spotykać, ale te "składowe" nie pozwalają się połączyć i chwilowo znaleźć swobodną, wspólną nić porozumienia.
Spotkanie było króciutkie, przez taki okres trudno jest tak od razu na nowo stać się ponownie osobą otwartą, trudno jest od razu znaleźć tę wspólną nić. Ale znajdziemy. To co zbudowało się na dobrych fundamentach nie da się zburzyć odległością czy czasem. Wydaje mi się, że chciałabym po prostu znać ja znowu...., z pewnością teraz jest inna, a raczej "składowe" są inne. I ok, akceptuję to, spoko, super. Moje też są inne. Ale Jej Dusza jest mi bliska. Będziemy miały wkrótce więcej czasu dla siebie :) więcej dni :) i jeśli obie tak poczujemy to damy sobie uwagę, damy sobie życzliwość i zrozumienie. A jeśli nie? hmmm...
No i co z tego? W sumie wybieramy i tak najlepsze drogi dla nas samych, nie muszą to być te same :) I tak cel ten sam. To przynajmniej tam z radością się ukochamy :D
W sumie mam to gdzieś. Dla TEJ części Ciebie (samodzielnej, mądrej, genialnej, życzliwej, ciepłej, dziecięcej, inspirującej, boskiej, kochającej) zawsze, zawsze, z radością będę przebywała przy Tobie:*
nanii 2006-06-16 11:45:45