Kochani, dziś (właśnie godzinkę temu), upiekłam ciasteczka :) Nie znam ich nazwy, więc już jakiś czas temu nazwałam je "ciasteczka dobrych myśli" :) A to dlatego, że jak się ugryzie takie ciasteczko to od razu przychodzą do głowy dobre myśli :D
To jest naprawdę pyyyychotka :)
A jak moje Słonko spróbowało małego kęsa to dobre myśli wywołały w nim falę wzruszenia :) i przez to we mnie też :)
:D
Zaczynam rozumieć harmonię między Bogiem, mną i materią :)
nanii 2006-06-18 22:21:26