mam malego 9-letniego demonka w domku :) No dobra, nie jest juz opetana. Kurcze, tak naprawde, to dalam sie wplatac w banalne "rodzinne" gierki. "ciocia, ciocia, ciociuuuuu moge do ciebie przyjechac na wakaaaaacjeeeeeeeee, mogeeeeee?". Bylam oporna. I wkoncu "SPRZEDANE". Sprzedalam swoje 5 dni 9-cio latce. Juz zaliczylysmy dwie r o z m o w y, podczas ktorych dociekalam skad jej lzy. Za pierwszym razem stara bajka "bo ty bardziej kochasz G". :/ Pogadalam, tym razem mam nadzieje, ze skutecznie. (ehhhhhh, nigdy wiecej nie bede mowila nikomu, ze jestem avatarem Boga/Bogini i koniec z obietnicami!!!!!!!!! )a druga kwestia to bylo male spiecie (juz pierwszego dnia!!), takie ogolne. Moj blad. Przepraszam. Nie ma usprawiedliwien. (no dobra, mam usprawiedliwienie, ale chyba na pewnym poziomie to troche smieszne zwalac wine na zewnetrzne czynniki).
Tak ogolnie czasem nie jest zle. Nawet ok, mam z kim pograc w rozne gry. Ale czasem, gdy potrzebuje chwili samotnosci...brak mi jej. Oby do piatku. To tylko kilka dni.
to zbyt wiele dni. Gdyby jeszcze nie bylo tak upaaaalnieeeee!!!
nanii 2006-06-26 18:42:34