modlitwy, kreacje, cele - ukierunkowanie
Czasem modlitwa tak po prostu o to co najlepsze to wygodnictwo. Modliłam się w kwestii pracy. O ogół. No i dostawałam różnorakie propozycje z różnych dziedzin, jakby ktoś naprawdę chciał mi dogodzić. Ale za każdym razem twierdziłam, że "nie, bo:..." No i czekałam dalej.
Wsparcie wsparciem, ale miło jest konkretnie ukierunkować, w którą stronę ma iść energia. Bo inaczej nawet jeśli dojdzie do kreacji, to i tak zawsze dajemy sobie swobodę, aby pogrymasić. Kreuje się, aby był spokój. Aby zagłuszyć poczucie winy, że gdzieś tam w głębi jest niechęć do spełnienia kreacji. ehh.
No i ukierunkowałam. Na konkretną rzecz, konkretne miejsce. A co tam. IIIIIIII
i nie wiem jeszcze nic:)
Wczoraj modliłam się o to, aby dostać tam pracę na takich i takich warunkach. A dziś się dowiedziałam, że właśnie rozpoczęli nabór.
Zobaczymy. Niech się dzieje. Teraz już się nie boję. Chcę zarabiać pieniądze. Bo mam konkretny cel. Konkretne marzenie. I zrealizuję je. :) Świadomi Stwórcy tak mają - są skazani na sukces ;)
nanii 2006-10-16 18:36:37