wstać czy męczyć się z zaśnięciem?
właściwie to już 4 rano. Ale wstałam po 3. Dziwne. Nie wiem czemu się już wyspałam :) Ok, poszłam dość szybko spać, ale miałam wrażenie, że aż do momentu jak moja miłości nie przyszła, to ja tak naprawdę nie spałam, jakby wszsytko było na podglądzie.
Romcio kiedyś mówił, że we śnie bardzo ważne jest najpierw rozluźnienie a później dopiero następuje regeneracja. Jeśli przed snem człowiek się rozluźni to sam sen nie będzie trwał długo. Czasami marnujemy 6 godzin snu na rozluźnienie (sic!) a później jeszcze jakieś 3 na regeneracje.
Jak kolwiek. Wstałam już :D
nanii 2006-10-26 04:03:09