dwa dni z rzędu śni mi się Basia M. Po raz pierwszy to byłam w jej domu i miała na sobie granatową koszulkę. Była troszkę .. tak jakby trochę zamknięta w sobie. Co się rzadko zdarza u Basi :) Przynajmniej nigdy nie widziałam jej w takim stanie. No i zaczęła mówić z zawiścią: niech tylko ona podeśle mi jakiś sygnał o jej wzorcu to go wezmę i się zemszczę.
A dziś Basia była na weselu, tym samym co ja i wyglądała na bardzo zmęczoną osobę. Była padnięta ze względu na to, że przychodzą do niej ludzie i chcą porady. Ona ją podaje a ludzie to zlewają. No i ona już była tym baaaardzo zmęczona. Wyglądała bardzo smutno.
A tak w ogóle to wspaniale sypiam :D Od początku do końca :) i nie ma koszmarów :) To miło :)
nanii 2006-12-19 22:01:36