obciążenia, które teraz tworzy do niej kiedyś wrócą, prawda? Narobiła sobie mnóstwo dobrej karmy i ona teraz na nią pracuje. Cokolwiek zrobi, jakkolwiek przewrotnie (mówię o faktach, o których ona opowiada i które widać) i tak wychodzi na plus.
Ale każdy podlega prawu karmy. W końcu do niej wróci.
Chyba jednak nie życzę jej dobrze :(
A jeśli nie zabiorę się do uwalniania tego to sama nabawię się choroby :/ i nie wyjdę z tego kręgu telenoweli. To samo prawo, które obowiązuje ją - obowiązuje też mnie.
Idę siąść na pupci i pooczyszczam.
Powodzenia Kate ;)
nanii 2006-12-27 12:54:21