Chodzę nie często :) a najczęściej tylko, gdy się martwię już za długo :)
Byłam u doktora od serca. Badał, badał i badał. Później założył na 24h. aparaturę z kablami i tajemniczym pudełkiem z paskiem, zbierającym dane. Radosna i uśmiechnięta znacząco pokazałam się G. Niestety, ale stwierdził, że cyberseks go nie kręci ;)
Po analizie danych wnioski takie a nie inne :)
Diagnoza - nerwica (nic odkrywczego, ale przynajmniej ludziki nie marudzą, aby jednak ktoś z "dr med." mi to potwierdził. Już wiadomo. Po moim stwierdzeniu, że jednak bym nie chciała tabletek to pan dr pomyślał i przepisał potas oraz magnez + tabletki "na w razie jakby co". Działające szybko i nie uzależniające.
Plusy dla pana dr bo:
Kiedy zaczął opisywać dlaczego dzieje się mi tak a nie inaczej i ja zapytałam, co to znaczy dla mnie, to narysował mi wszystko i pomimo zmęczenia całodniową pracą, opisał wszystko dokładnie. I nawet opisał działanie leków widząc moją niechęć do ich używania:) To było naprawdę miłe i profesjonalne podejście. Ale to nie wszystko;)
Pan doktor nie omieszkał napomknąć coś na temat moich piersi. Niby lekko i ogródkami, ale w jednoznacznie ukierunkowany sposób;) Było mi bardzo miło. Z jednej strony zaskoczyłam się moją reakcją, która nie była negatywna (nie bałam się go i nie odebrałam tego jako próby podrywu czy "ło matko". To była, tak jakby..., miła informacja), a z drugiej, było to coś naprawdę miłego i życzliwego. I co ciekawe, pielęgniarka, która zakładała mi urządzenie z kablami, powiedziała to samo o nich! Ło matko z córką! Więc radosna i uśmiechnięta pobiegłam do domku:D
Ciekawe, czy jakbym pokazała większej ilości ludzi (bo wtedy próba statystyczna większa), to też by tak reagowali? ;)
Dlaczego tak się stało? Nie musieli tego mówić. Widzą w ciągu roku tyle piersi, że to tylko jedna para fal więcej w morzu. Łatwo ją nie zauważyć. A oni jednak zauważyli i zakomunikowali o tym:)
Podejrzewam, że to świat odpowiedział mi na moje zmartwienia i wątpliwości. I odpowiedział zgodnie z prawdą. Bo tylko taka mnie interesowała:) Wg jakich kryteriów? Według boskich ;) hłehłehłe
nanii 2007-04-09 16:56:45