"Ostara celebruje ofiarę boga, ale też płodność.
Nazwa "Ostara", podobnie jak angielska "Easter", pochodzi od imienia saksońskiej bogini Eostre. Jej świętymi zwierzętami były zające, jak wiadomo, płodne zwierzęta, podobnie jak króliki. Jaja zaś są symbolem nowego życia. Wielkanoc przypada na niedziele po pierwszej pełni księżyca po wiosennym zrównaniu dnia z nocą, a więc na moment, kiedy Bogini jest w aspekcie Matki. (...)Tajemnicą Ostary jest zmartwychwstanie, ofiara i odrodzenie boga symbolizującego życie odradzające się wiosną. Z jednej strony mamy do czynienia ze śmiercią bóstwa: w marcu ginęli kochankowie bogiń, Adonis, Tammuz, Ozyrys, a także Jezus, którego śmierć przypadła w Paschę. Z drugiej strony, wszyscy oni zmartwychwstają trzeciego dnia. Giną, aby nowe życie mogło się narodzić(...)".
Uwielbiam to święto. Sama do końca nie wiem dlaczego. Poświęcenie pokarmu zawsze przypadało mi. Nawet w okresie wielkiego buntu, to było moje zadanie. Pokarm ma dla mnie bardzo symboliczne i ważne znaczenie. Samo przygotowanie posiłku i jego spożycie jest formą rytuału i okazania szacunku dla Matki Ziemi, która mnie karmi, dla mnie, bo dostarczam ważne składniki dla mojego ciała, które mi służy i dla ludzi, których zapraszam do siebie na obiadki.
Zatem: szacuneczek dla wszystkich :)
nanii 2007-04-09 17:21:06