"Aby zrozumieć, dlaczego uchybienia wobec prawości są szkodliwe dla samooceny, należy rozważyć, na czym polegają. Jeżeli postępuję przeciwnie do zasad wyznawanych przez kogoś innego, nie swoich, mogę się mylić lub mieć rację, ale nie mogę być obwiniany o zdradę swoich przekonań. Jeżeli jednak działam przeciwnie do tego, co sam uznaję za właściwe, jeżeli moje zachowania są sprzeczne z deklarowanymi przeze mnie wartościami, wówczas działam przeciwko swoim sądom, zdradzam własne myśli. Hipokryzja ze swej natury jest niszcząca. Umysł odrzuca sam siebie. Uchybienie prawości podkopuje mnie i burzy harmonię poczucia siebie. Niszczy bardziej niż jakakolwiek krytyka czy odrzucenie z zewnątrz.
Jeżeli prawię kazania o uczciwości swoim dzieciom, a okłamuje znajomych i sąsiadów; jeżeli jestem oburzony, gdy ludzie nie wywiązują się ze swoich zobowiązań wobec mnie, ale sam zaniedbuję zobowiązania wobec innych; jeżeli deklaruję dbałość o wysokie standardy , a z obojętnością sprzedaję klientom buble;(...)jeżeli udaję, że obchodzą mnie rady moich pracowników, chociaż już podjąłem decyzję (...)- mogę nie przyznawać się do swojej hipokryzji, mogę wymyślić dowolną liczbę racjonalnych usprawiedliwień, ale faktem zostanie, że zadaję ranę szacunkowi do samego siebie, której nie ukoi żadna racjonalizacja.
Wielkim oszustwem wobec siebie jest mówienie: "Tylko ja o tym wiem". Tylko ja wiem, że kłamię.Tylko ja wiem, że postępuję nieetycznie względem tych, którzy mi ufają. Tylko ja wiem, że nie zamierzam dotrzymać obietnic. W konsekwencji moje sądy stają się nieistotne, liczą się tylko sądy innych. Moje ego - ja w centrum świadomości - jest sędzią, od którego nie ma ucieczki. Ludzi, którzy poznali upokarzającą prawdę o mnie, mogę unikać. Siebie - nie."
"6 filarów poczucia własnej wartości"
nanii 2007-04-17 09:19:40