Strach ma wielkie oczy. Jeśli się czegoś boisz - zrób to (jak to powiadała jedna moja znajoma).
Powiedziałam Sylwii o moich planach, o tym czego chcę a czego nie chcę. Rozmowa przebiegła naprawdę miło i bezpiecznie. Wyszłam od niej radosna, W O L N A .
Zmiany.
Mogłam przecież zmienić zdanie.
Najważniejsze, aby nie stać w miejscu. Zmiana zdania też jest działaniem. Bo wybrałam coś innego. I konsekwentnie do tego zmierzam.
Otworzyły się przede mną nowe możliwości, nowe drogi rozwoju. Uśmiecham się. Jest mi miło. Wystarczyła taka mała zmiana (która mnie rozbrajała na części), a już świat do mnie puka i mówi: hej, nazywam się Andrzej, co oznacza twój nick?
No to ja (niechętna nowym twarzom) mówię, że to imię boginki, że nie pamiętam tytułu książki, i że często ludzie czytają ten nick błędnie. Ogólnie zlewka. No to on podaje tytuł książki, autora i dodaje, że też lubi jego twórczość ;)
A puenta jest taka, że gadając z nim uświadomiłam sobie, oprócz tego, że po raz pierwszy zagadał mnie koleś, który przeczytał coś więcej niż "nasza szkapa", że mam coś do zaoferowania. Napisał, że jestem artystką(sic!). A co to takiego? Jakiś gatunek człowieka? Nie, no, y, to przegięcie. ALE.
Pisząc o tym co lubię i co cenię, uświadomiłam sobie swoją wartość. Bo ani razu nie przekoloryzowałam, nie przegięłam. Tylko to co umiem i co czuję. A on mówiąc o sobie pokazał mi w lustrze mnie. Kurde. Ja naprawdę mam duszę i coś potrafię(lol). To niesamowite odczucie. Ale to nie koniec. G. dziś opowiedział mi swoją inspirację na temat szacunku do siebie i do swojej pracy. Wciąż jestem pod wrażeniem, że w jakiś sposób w TEJ DZIEDZINIE, mogłam być dla kogoś inspiracją. A p o k a l i p s a ! ;)
Aż się wzruchłam (to moje ulubione słowo, jeszcze nie wymyśliłam jak je pisać poprawnie) przypominając sobie przedwczorajszy rozkład kart. Czy wy też tak macie, że gdy chcecie sobie wyłożyć karty, ot tak sobie, to niewiele z tego wychodzi, a jak jesteście na skraju psychozy i błagacie o pomoc w odzyskaniu równowagi, to nagle karty mówią wszystko?
Jedno wyłożenie kart. Jedno połączenie z WJ. Jedna możliwość. Jedna karta. Mówisz i masz. Tylko chciej.
Odzywają się ludzie wokół mnie. Dobrzy ludzie. Mają w sobie dobrą myśl. Jak mogę się przed tym bronić? Po co?
Danusia, która w zasadzie mnie nie zna. Mówi o mnie, że...
Czy ja jestem ślepa, głupia, czy może przemawia przeze mnie ignorancja? Fałszywa skromność? Debilizm? Kurde!
Martwisz się tym? Nie wiesz? Dobrze. Proszę bardzo. Daję ci odpowiedź. Znajdziesz ja w książce "Gdzie się podziało moje dzieciństwo." O DDA. Proszę.
Grrr
Ktoś wziął mój życiorys, moje wzorce, moje motywy działań i włożył do tej książki!!!! AAAAAAAA
Dziwne. Jakbym czytała swojego bloga od strony analitycznej ;)
heh.
Coś jeszcze Panie? Wciąż otwartam na Twe wskazówki. :) A narazie - dzięki, że czuwasz :*
nanii 2007-09-26 10:37:38