Była u mnie Jola na masażu drugi raz. Miałam wrażenie, że dostałam zupełnie inne ciało, zupełnie innego człowieka. Moje myśli i zamotanie odeszło z momentem przygotowania stołu. Nie wiem co takiego jest w tańcu hula. Ale jakby wszystko czym ja nie jestem stało za drzwiami i czekało aż skończę, a masowanie, taniec Lomisiowy, był jak moja modlitwa dla tego ciała. Jola wstała ze stołu rozanielona. Zupełnie inaczej czuła się po tym masażu, niż po pierwszym. Oddała się w moje ręce, a jej ciało nie przestawało do mnie mówić. Kochane, cudowne i piękne ciało.
Dziś, przez całą noc śniły mi się zasady huny. Non stop. Jak się obudziłam nie przestawałam ich śpiewać.
A ja? Ja czytam kolejną książkę z branży ;)
O_o
Dowiedziałam się np, że decyzje, które roją się w mojej głowie, również są przewidywalne i sklasyfikowane. Mam wrażenie, że biorę udział w jakimś filmie i zapomniałam, że to nie rzeczywistość. Scenariusz i gra.
TO NIE JA.
Ale czuję się znacznie lepiej. Znalazłam dekrety odpowiednie dla mnie i wzięłam się do pracy.
Hehe, muszę też uwolnić się od strachu przed sklasyfikowaniem mnie (hahahaha)
nanii 2007-10-12 13:56:52