One Ring to rule them all, One Ring to find them,
One Ring to bring them all and in the darkness bind them
In the Land of Mordor where the Shadows lie.
Sama nie wiem od czego zacząć. Od chaosu w głowie, od pędu do śmierci, od chęci skakania z wyżygaczki u kumpla, od myśli zakręconych jak słoik? Raz euforia i radość ponad wszystko a raz skrajne czarnowidztwo. Opętana, czy jak?
Jedna myśl przychodziła mi tylko do głowy. Kup go. Kup pierścień i noś go. No dobra. Mówisz i masz. Kupiłam. Założyłam.
No i się zaczęło dziać. Dobrze się dziać.
Nagle BUM i od słowa do słowa doszło do tego, że trafiła mnie MYŚL. Taka, która się po prostu trafia. Tudzież sama trafia w sam środek serca. I przytrzymałam się tej myśli. A co mi szkodzi.
Przyszły zamówienia na płyty.
Byłam u fryzjera. Ot tak, samo sie zadziało. I to nie ja płaciłam ;) Prezent. Od kogoś kto miał po prostu chęć postawić mi fryzjera.
Pani nie zorientowała się nawet, że wcześniejsze cięcia są moją sprawką ;) Oceniła tylko, że ostatnio cięte były 3 miechy temu i to tyle. Zaufałam jej łapkom i profesjonalnej obsłudze. Po raz pierwszy w życiu oddałam w pełni spokojna moje włosy obcej osobie. To był dobry dzień.
Dalej?
Odnalazłam bloga osoby nie w moim stylu/guście. Swojego czasu gdzieś się przeniosła i jej nie było. Ale nagle ją odnalazłam. Nie zdawałam sobie sprawy jak mi jej brakowało. A czego konkretnie? Jej stylu pisania. Może też tego, że wciąż mam w sobie program "chcę zrozumieć dlaczego wybrali to a nie coś innego, i dlaczego oni się tak zachowują pomimo swej, niewątpliwie wysokiej, mądrości?" Wiem, że to toksyczne. Może poprzez szukanie w innych próbuję wytłumaczyć swoje własne błędy i niezdrowe decyzje. Nie wiem. Narazie czytam. I czuję jakiś niezdrowy rodzaj spełnienia ;) Ale, co najważniejsze, czuję. :]
Dalej?
Zmianiło się coś we mnie, w środku. Tak bradzo, że zostało to dokładnie zauważone i skomentowane. Alleluja! Czy to ja prawdziwa? Wciąż szukam.
Dalej?
Zjawili się znajomi, którzy przypomnieli mi jak bardzo pragnęłam zarabiać pieniądze, jak doskonały plan miałam i jak wszystko układało się idealnie w tym kierunku. Tylko tak jakoś zostałam przygaszona. Ale przypomnieli mi. I każdego dnia robię coś co ma mnie przybliżyć do mojej wizji bogactwa.
Dalej?
Działam twórczo:D Dziś idę lepić w glinie. Twórcze działanie. A co tam. Trzeba iść za ciosem i nie odmawiać zmianom :)
Dalej?
Nie poddaję się. Myśli o bezsensie, bezcelowości odeszły. Na jak długo? A to zobaczymy
To sa dobre rzeczy. Odkąd na palcach wciąż przewija się srebro nie miałam smutnych dni. To już tydzień prawie. I jak dotąd wszystko dzieje się dobrze. Sugestia? Czy harmonijne działanie znaku, do którego PS się przyzwyczaiła? W zasadzie, to przez te 6 dni odkąd go noszę już dwa razy go "prawie zgubiłam". Jakaś cześć mnie go nie lubi i źle się z nim czuje. Co nie zmienia faktu, że mając go dobrze się dzieje wokół mnie. Lepiej mogę się skupić. Skoncentrować. Ukierunkować myśl. We will see
nanii 2007-11-26 11:24:40