Się zastanawiam nad pewną rzeczą. W zasadzie to dzięki G zaczęłam o tym myśleć. Pytał do czego mogę porównać EFT. Do regresingu? Pytał czy w takim razie są takie same wrażenia jak po uwolnieniu podczas sesji - lepiej się oddycha, czuć lekkość, (tudzież ciężkość, nawalenie ;) ) a ja mu na to, że nie. Nie czuję nic takiego. Po prostu przestaję czuć emocje. Jeśli jest ból wywołany emocjami to przestaję czuć ból. Ale nie ma takiego charakterystycznego odczucia puff, poszło. Po prostu nie ma emocji.
Dziwne trochę. Nie oceniam. Przyglądam się.
Planuję wypróbować EFT na tematach, które siedzą we mnie, ale aktualnie nie wywołują silnych emocji. We will see.
nanii 2008-07-02 09:45:32