Dlaczego tak łatwo było im rozdysponować moim czasem? Wycięli mi 2 tygodnie z życiorysu. A ja się na to zgodziłam… Fajnie się patrzyło na to jak u mnie w domu wszystkie kobitki się zgrały i przyjechały pomóc Ani kiedy była w ciąży. To było naprawdę piękne widząc ich chęć niesienia pomocy, bo ktoś inny z rodziny jej potrzebuje. Ja też chciałam. Ale nie chciałam, aby za mnie zdecydowano, nie chciałam, aby postawiono mnie w sytuacji niezręcznej i głupio było powiedzieć, że nie chcę 2 tygodni. … Klientka czeka na serię masaży Lomisiowych, a ja się tu rozbijam cudzym samochodem (spoko, to tylko tylne światło – na razie). Mam wrażenie, że wszelkie pretensje zgłaszane od mojej PS są zamknięte i głucha jestem na nie, nie pozwalam jej nic mówić, nie słucham. Kurwa się wkurzyłam, że muszę jeździć po piwo, bo fachowiec (bez ironii) , który pracuje u Ani, jest kurwa alkoholikiem i dostał ataku padaczki alkoholowej, bo się nie napił w odpowiednim momencie. Mam wrażenie, że jestem jak zombie powoli. Cokolwiek powiedzą ja robię. Nawet nie ma we mnie stresu, że idę na jakieś zebranie i będzie milion różnych obcych mi osób a ja jeszcze mam coś załatwiać u kogoś. Działam jak ślepiec. Dziś jak pojechałam do Miasteczka, nie obchodziło mnie, że śmierdzi papierosami mojej mamy. Tak bardzo nie chciałam wracać tu, gdzie teraz jestem. Nie chcę już tej pauzy. …
nanii 2008-09-17 14:21:32