Parada samo oszustów
Fragmenty (w całości), kawałki (powycinane) z gazety Charaktery. Artykuł nie spełnił w pełni moich oczekiwań (temat poszedł w innym kierunku niż bym chciała ;) ), ale i tak kilka zdań było naprawdę interesujących. Zapisuję.
"
Czy oszustwo może być niezamierzone? Etycy temu zaprzeczają: aby powiedzieć, że ktoś oszukuje lub kłamie, musimy założyć, że robi to zupełnie świadomie. Ale psychologia udowadnia co innego – świat jest pełen nieświadomych oszustów.
Dlaczego zatem kłamiemy i oszukujemy? Przyczyną jest, jak twierdzą, niedoskonałość podmiotu – aksjologiczna pomyłka polegająca na tym, że zamiast prawdy wybieramy wygodę, korzyść własną lub grupową. Można powiedzieć, że kłamiemy, bo tak chcemy.
Badania wykazują, ze procesy spostrzegania i pamięci nie są wierną kopią świata zewnętrznego, lecz aktywnym konstruowaniem rzeczywistości, na które wpływają nie tylko informacje zewnętrzne, ale także nasze postawy, przekonania, potrzeby a także cechy osobowości. Stąd między innymi wynikają liczne zniekształcenia faktów.
Możemy oszukiwać nieświadomie. Wydaje się, że takie niezamierzone kłamstwo nie może podlegać ewaluacji moralnej.
Bywa, że oszukujemy samych siebie. Uciekamy od prawdy o sobie i świecie. Często samooszukiwanie jest nie tyle aktem, co procesem poznawczym lub emocjonalnym, możliwym dzięki różnym mechanizmom psychologicznym i przebiegającym na różnych poziomach świadomości a raczej nieświadomości.
ABY NIE WIDZIEĆ, NIE MYŚLEĆ, NIE CZUĆ.
Dlaczego oszukujemy samych siebie?
1. Nie wiedzieć i nie wiedzieć. W ten sposób tworzymy świat, w którym iluzje ułatwiają nam przetrwanie. Pomagają nam w tym procesy uwagi, odpowiednio filtrując informacje.
2. Nie myśleć. Każdy z nas ma jakieś poglądy i postawy. Ale posiadanie poglądy „ rozleniwiają” nas poznawczo, zwalniają z krytycznego myślenia, nie dają szansy, by dotarła do nas obiektywna informacja i w efekcie zniekształcają obraz świata , innych ludzi i NAS samych.
3. Nie czuć. Ta przyczyna wydaje się szczególnie istotna ze względu na swą moc sprawczą i względnie trwałe skutki dla naszego funkcjonowania. Silne emocje zakłócają racjonalne działanie, myślenie oraz postrzeganie siebie i innych.
W psychologii osobowości i różnic indywidualnych znane są „przypadki samo oszustów”, którzy zaprzeczają , wypierają emocje, hamują ich doświadczanie lub ekspresję. Należą do nich tak zwani represorzy, typ osobowości A oraz D (nie chce mi się pisać co to znaczy ;) ) Każdy z nich kierując się swoistą dla siebie motywacją, nie chce czuć jakiejś emocji.
Świadome bądź nie oszukiwanie się jest zazwyczaj sposobem na pokonanie i wyparcie jakiś emocji. Ale ten sposób radzenia sobie ze światem kończy się zazwyczaj źle.
"
Jeśli takie samo oszukiwanie się nie jest związane ze mną - ok. A jeśli ja tracę na takiej fantazji (czas, uwagę)? Nienawidzić, stracić szacunek do takiego osobnika (któremu nie umiem powiedzieć - "kłamiesz"), czy machnąć ręką?
Pewnie samej zdarza mi się "odpowiednio" widzieć rzeczywistość, aby tylko nie poczuć się tą gorszą. Obiektywne są tylko komputery. Ale, tak mi się tylko zdaje, szacunek - chociażby do siebie - musi być. Bo co innego nam zostaje poza tym?
nanii 2008-10-14 19:24:18