znam wspaniałego człowieka. I dziś przyszło mi do głowy, że bardzo mu dziękuję, za wszystko to, co dobrego wydarzyło się między nami. Uczyliśmy się od siebie jak szaleni. W zapomnieniu, w radości, miłości. Tak jakby świat dookoła nas nie istniał. I za to dziękuję.
I właśnie dziś poczułam, że nasze drogi w ten sposób już się nie zbiegną. Był tamten czas i tamto miejsce. Wykorzystaliśmy to co było nam dane maksymalnie. I chwała nam za to. Ale to już nie wróci. Jesteśmy już innymi ludźmi (choć i wtedy podobni raczej nie byliśmy).
Harmonia między nami jest - bo jakże mogłoby być inaczej? Ale czas płynie dalej. I trzeba nam świeżej krwi ;)
nanii 2008-10-27 21:27:44