2009-03-20
Nikt nigdy nie powiedział do mnie takich słów. Nikt nigdy nie opisał tego co czuje do mnie w taki sposób. Nie mówił tak dużo i nie był gotów poświęcić tak wiele - dla mnie.
…..
Nieprzytomnie
…
Bez namysłu
…
Ofiarnie…
.
Chemiczna miłość.
Bolesna.
Nie dla mnie.
I co ja na to?
Nie czułam nic. Absolutnie nic. On mówił, a ja słuchałam. I jak tu powiedzieć komuś takiemu, że nie jestem zainteresowana? Jak powiedzieć kolesiowi, który aż płacze mówiąc to wszystko, że nic z tego nie wyjdzie? Czułam się jak suka. On otwierał przede mną swoje serce, a ja nie czułam absolutnie nic.
I wstyd,… Mój wstyd. Za to, jak mnie postrzegają inni, bo odpadła polaczkowatość, bo nie wiem jak się zachować, bo ludzie patrzą i widzą dokładnie to kim jestem. I wcale nie jestem „czystym złem”. Zdjęte maski okazało niespodziewane rezultaty i …, mój wstyd. Czułam się obnażona. Nie zasługująca. Nieważna. On był nieważny . On był nikim. Dla mnie.
Gdy emocje opadły wszystko do mnie dotarło.
A on się uparł. Bo widział to wszystko, bo widział nas razem, bo wie, że to się stanie i nie ucieknę od tego. Wierzy, że zmienię zdanie.
…
A ja go nie zmienię.
I lęk gdy go widzę. Bo może powinnam coś powiedzieć. ... Bo wszyscy już wiedzą. … Nie znam się na tym.
nanii 2009-03-20 01:19:06