zagubiłam radość z pisania
Dlatego nie piszę, chociaż myśli stają się bardziej realne niż rzeczywistość.
Bardzo dużo się dzieje obecnie. Neurony mają wiele do przekazywania. Sporo do myślenia. Lubię to. Ale wciąż nie pozwalam sobie na otwarcie oczu. Boję się wrócić do widzenia. Ten obecny stan mi wystarcza. Wystarcza, kiedy jestem dobra. Nie odczuwam potrzeby bycia świetną.
Patrzę na to moje pisanie wstecz.
Nie ma mnie tam.
Zaszło jakieś... "puff" i już.
nanii 2009-09-27 20:45:08