straszna rzecz się stała. Zaginął nasz StefAn. Ukochany, należący do Ohana. Miał dodatkowy żołądek na spagetii i uwielbiał kawę mrożona w Grycanie. Lubił się wylizywać i wchodzić w różne zakamarki. Uwielbiał psoty i figle. Podejrzewamy, że nasz Stefek wybrał się poszukać kumpli z paczki (Stefana Juniora oraz Romana).
StefAnku kochany, tęsknimy za Tobą.
Upłakałam się jak dziki renifer i wysmarkałam 5 miliardów chusteczek. Jutro jedziemy Cię odnaleźć StefAn. Nie zmieniaj się, proszę.
nanii 2009-12-03 19:39:07