doktor przyjmie Panią jutro o 15:00
Jednak boli. Jutro pan doktoR.
To zadziwiające. Nie można się było do niego dopchać, rejestracja z miesięcznym wyprzedzeniem, a dziś się dowiedziałam, że może przyjąć mnie jutro. :) Super. Cieszę się.
Miałam nadzieję, że nie będę musiała iść, że sama sobie dam radę i moje ciało wchłonie to coś. Ale moje jajniki nie chcą tego. Nie to nie. Zobaczymy co tym razem da doktorek. Zgadzam się na hormony kobiece ;) Trochę odwala, ale owłosienie na nogach się zmniejsza ;P
Kiedy dotykam podbrzusza czuję pod łapką, że to wcale małe nie jest. Może to moje ciało dostosowuje się do wytycznych. Nie chciałaś dziecka, to po co ci możliwość ich posiadania? Fajnie, ale chyba w takim razie wolę dziecko. Uważaj o co prosisz bo to dostaniesz. No to ja poproszę o zdrowie.
nanii 2008-03-05 14:56:37
Ja już nie wiem nic.
Okazało się, że moje jajeczka wciągnęły wszystko co, hm, a-normalne. I jestem zdrowa jak dzika łosica.
Z bólu ledwo dojechałam, a on mi pokazuje na USG, że nic mi nie jest.
Czy ten pociąg jedzie w tą samą stronę co ja?
Czuję się bardzo zagubiona.
Kiedy dowiedziałam się, że coś mi urosło, coś endo i w ogóle, to PS stwierdziła "spoko maleńka, wciągne to w trymiga. Kilka zajęć z qikunga i po sprwie". A co ja na to? Spoko maleńka. HA! Chciałabyś. Poczytałam o tym. Dowiedziałam się co może się stać jeśli w porę nie leczone, wycięcie urośniętego gwarantuje, że i tak powróci. Lub nie. w 10% przypadków nie. Nie takie wielkie. Jeśli powróci wytniemy więcej tego i owego. Wtedy nie wróci. Ale antykoncepcja gwarantowana w 100%. Pod warunkiem, że oba jajeczka wytniemy. pfff.
Nakręcona, przerażona, szczęśliwa, obolała, pełna nadziei pojechałam. A moja PS postanowiła zrealizować program, który jej kiedyś wpoiłam i uleczyła ciało. A co tam. Przecież nie kazałam jej tego zostawić.
Zatem hura! Alleluja. Uzdrowiona.
Kurde, jak bardzo muszę siebie niena...,hmm. Nie lubieć. Idzie wiosna i lato. Działa to na mnie depresyjnie.
Uzdrawiam. W miarę możliwości. Uzdrawiam. Odruchowo.
nanii 2008-03-09 22:25:39
sikam na niebiesko. A co, nie mogę? :) Początkowo na zielono. Ale teraz czysty lazur. G stwierdził, że to go raczej niepokoi :D a ja mam radochę!
Wszystko wiadomo już co jak i dlaczego w kwestii niewyjaśnionych bóli w podbrzuszu.
Znajoma poleciła Ginjal. Zawiera korzeń żeńszenia, liść mleczu, liść ortosyfonu, liść strobilanti oraz białka konika morskiego a także błękit metylenowy - zdaje się, że powodujący niebieską barwę moczu.
Co jeszcze u mnie?
Powtórka z wzorców DDA. Mam idealną manifestację tego jak powstają takie wzorce i jak się je tworzy. Można sfiksować. Czyli jak nie wiadomo o co chodzi to...- nie wiadomo o co chodzi ;)
I jeszcze obcięłam włosy. W zasadzie to nie ufam fryzjerom. Aż Sylwia zabrała mnie do babki, która zrobiła mi świetną fryzurę. Ale to było kiedyś. Tym razem nie chciało mi się do niej jechać (daleko przyjmuje), a z powodu ogólnego chaosu (Boże, jak w domu!) chciałam przejąć kontrolę nad moim życiem, odczuwaniem i myśleniem. I poszłam do fryzjera, którego nie znam. Nie powiem, aby to były najlepiej zainwestowane pieniądze :/ Za krótko. A!
Z drugiej strony doznałam cudownej lekkości, świeżości i od razu zaczęły myśli układać się konkretniej i bardziej rzeczowo. Do fryzury się przyzwyczaiłam, pogodziłam się z nią, stwierdziłam, że włosy i tak odrosną i jest ok. A wygląd chłopca mi nie przeszkadza. "Byłam" nim tyle lat, że wiem jak dać sobie radę i może teraz mam dokończyć parę wzorców związanych z tym okresem.
nanii 2008-03-16 21:08:15