"praca w komunistycznym kapitaliźmie"
kochana, jest praca dla Ciebie:) Co ty na to? Masz świetne kwalifikacje:)
zamknięcie, zaskoczenie, szok, sprzseciw. Pozycja ciała - totalne zamknięcie, opadnięcie z sił. ... Co jest kochana?
*** bo ja już miałam plan, bo już go realizuję, bo już mogę, bo mam wsparcie, bo polega na tworzeniu, na radości, na spontaniczności, na tworzeniu, na realnym przełożeniu wyników mojej pracy na stan finansowy.....***
&&& bo rodzice mówili: "A daj spokój z tym, a weź, tyle się narobisz i nic z tego nie będziesz miała, a coś ty, a weź się wreszcie za normalną robotę......&&&
... i posłusznie brałam się za tę "normalną" robotę... :(
I co z tego wychodziło? Wysiłek ponad miarę, stres, brak przełożenia finansowego na energię jaką wkładałam w tą pracę...:(
I przestałam realizować marzenia..., a jeśli to robiłam, to na króciutko, na momencik - słomiany zapał, bo strach zcinał, że zaraz ktoś zgani, zaniży wibrację i zaproponuje bardziej mundańskie marzenia, "bardziej realne", bardziej pasujące pod ich wizję tego, jak powinien funkcjonować ten świat :( Smuuutne
I tym razem marzenia zaczęły nabierać rozpędu, zaczęły być bardziej realne, bardziej namacalne - i wcale nie minęły :) wciąż trwała ich realizacja. I nagle bam. Mundański wzorzec ujawnił swą siłę. Przyszła propozycja "pracy".
I nie podjęłam jej. Nie tym razem. Bo mała ja, zaczęła płakać w niebo-głosy. Zrobiło mi się jej szkoda i żal. Bo ona już zaczęła wierzyć, że ma szanse, że może, że to się uda. I nie zniszczyłam jej marzeń. Powiedziałam, nie martw się. Nie pójdziemy tam. Już słucham tego co chcesz mi powiedzieć. Już jestem, kochana. Nie smuć się. Doceniam Twoją pracę, doceniam Twoje zdolności i predyspozycje, doceniam to, co tworzysz. Kocham.
I nastąpiła ogromna ulga i jeszcze większe zaangarzowanie w realizowanie mojego ukochanego celu :D
Dziękuję :*
nanii 2006-02-10 11:27:34